Łączna liczba wyświetleń

środa, 18 stycznia 2012

Boże

od lat ograniczasz horyzonty myślowe
wprowadzając kolejne wymagania
musisz iść na kompromisy
aby chcieli tracić na ciebie czas
jesteś jedną wielką niepewną
spowalniasz liberalizację
coraz bardziej martwy
coraz bardziej niektórym potrzebny
łapią za ciebie
wciąż możesz się przydać
wciąż wprowadzasz ład
wciąż wypełniasz przemijanie
ludzkie słowo pragnie cię odnaleźć
musi mieć do czegoś odwołanie
w pogrzebanym fundamencie
szukać nowych ścieżek akceptacji
nadmiar twoich racji
będzie zaludniał głodem ziemię
czas na dyskusję z tobą
odwróci się od proszących
dzieci w domu dziecka
chorych głodnych odtrąconych
niewolników twoich ludzkich wcieleń
zostawionych z zemstą za odwrócenie
bo zawsze byłeś samolubny
poświęcałeś sobie najwięcej uwagi
masz parcie na szkło
miłosierdziem nadrabiasz swoją depresję
teraz się za mnie modlisz
żebym zaczął się dla ciebie poniżać
kolejny twój eksperyment
w tym wielkim laboratorium
lubisz się w to bawić
twój program wciąż odpowiedni dla ubogich
chociaż dobrze niezrozumiany
zawsze atrakcyjno-przekupny
dałeś religię żeby uporządkować
swój własny kapryśny bałagan
żeby dać pozory logiki
musisz na kogoś zwalić winę
twoje lustra przytłaczają
wprawiają w wymioty
te szkła przypominają
że musisz byś niezłym skurwielem

2 komentarze:

  1. "musisz być niezłym skurwielem"
    Widzę, że niekoniecznie chcesz być poprawny politycznie ;)
    Zajebisty teqst!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, przynajmniej nie zawsze. Dzięki. Pozdrawiam

      Usuń