Łączna liczba wyświetleń

sobota, 11 lutego 2012

Wenus w kartoniku z wyciętego tropikalnego drzewa

piękna do tego stopnia że stanowi droższą część Mc-zestawu
jako zabawka
drogie cudo dlatego nie każdy się decyduje
grube ryby śnią na niej
ona opanowała sztukę recyklingu
ale nie zbyt lubi całowanie
bo obgryzają jej żelatynowe zęby panierowany język
łamią słomiane rzęsy
zawsze będzie mogła bawić dzieci
póki części całe
nie będzie wymiany

3 komentarze:

  1. Pod McDonaldem w sobotę
    Zebrała się grupa około stu osób
    Odbyło się przedstawienie,
    Które mówiło między innymi
    O tym, że McDonald zabija krowy,
    Że jest pazerny i chciwy
    Pikieta przebiegała spokojnie
    Do chwili oficjalnego zakończenia
    Bo właśnie wtedy gdy wszyscy mieli się rozejść
    Oczywiście nikt nie chciał nigdzie iść

    Więc policja, które niedaleko stała powiedziała,
    Że demonstracja jest nielegalna
    Proszę się rozejść
    W pewnym momencie poleciała farba biała
    Potem niebieska, bomby na szybę
    Restauracji innej niż wszystkie
    Nagle dwa kamienie może trzy
    Policja oczywiście zobaczyła kto jest sprawcą
    Więc dała nura w tłum
    Wybrała z niego jednego, drugiego, trzeciego
    Trochę ludzi się rozeszło
    Reszta stała i patrzyła,
    Niektórzy krzyczeli żeby policja ich puściła
    Lecz oni siedzieli już w samochodach
    Na nic się zdało dyskutowanie
    A nawet zamknięto jeszcze jednego za pyskowanie

    Mała dziewczynka siedziała w foteliku
    Zajadając hamburgera z frytkami
    Popijając napój przez rurkę z kubka
    Przyszła tu ze swoimi rodzicami
    Nie wiedziała co je lecz chciała wiedzieć
    Co się dzieje na ulicy przed restauracją
    Ktoś przed chwilą stamtąd rzucił w jej stronę kamieniem
    Zapytała: „Kto to mamusiu?”
    Zapytała: „Kto to tatusiu?”
    A oni jej odpowiedzieli: „Chuligani ,córeczko, chuligani”
    Lecz może ona też widziała, że nie tylko kamień lecz farba poleciała
    I w ten sposób zrozumiała, że to była akcja świadomościowa
    A może pomyślała, że ktoś kamieniem chciał ją zabić
    A od śmierci uchroniły ją grube szyby McDonalda

    Pewnie znasz. Cieszę się jednak, że te dwa teksty są wyświetlane na jednej stronie. Wolne skojarzenie...

    Krajewski Rafał z Bytomia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że p.Rafał umieścił ten tekst. To dobrze pokazuje, że tradycja pankowo-buntownicza dalej żyje i ma młodych kontynuatorów. I jakich zdolnych kontynuatorów. Bez lizania dupy Cypek- pozdrawiam i czekam na "nowe mięso"
      R.Ccc.

      Usuń
    2. Oczywiście, że znam Zielone Żabki. Pozdrawiam:)

      Usuń