Łączna liczba wyświetleń

piątek, 22 lutego 2013

Święty obrazek Paula Newmana

Gdybym nie spojrzał na zobowiązującą biel, pomyślałbym, że to Paul Newman. Jest na sprzedaż, zamknięty w ramie idol. Nic oryginalnego.
Patrząc na biały, oficjalny strój nie mam wątpliwości, że mam do czynienia z papieżem, jednak jego spojrzenie ma w sobie coś na kształt braku pokory, pragnienie indywidualizmu, dumę, ale i odrobinę zmęczenia głęboko ukrywanego. Postać na czarnym tle jest siwiejąca, ale ma nieprzemijający czar. Zmarszczki na czole podkreślają charakter. Tam pada światło, blask może wypływający z ogólnego podziwu mas. Pod uchem pada jakiś cień. Postać jest nie w pełni jasna, jednak widać, że zasługuje na pozłacaną ramkę.

12.12.2012 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz