nic mnie nie trzyma
wilczy głód mną telepie
zadowalam się aktami
śmieciowymi przez szyby
podniecony dotykam rzeczy
z których wyciekła już krew
lekko lecz odważnie dopóki
nie przyjdzie rachunek w tej sprawie
niczym się teraz nie różnię
od tych których nienawidzę
bezrefleksyjnie łykam materię
nie wybijając się z platformy zwierzęcej
10.04.2013
Proszę o zabranie głosu panią Anetę Bogdanę
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że oczekujesz mojej opini. Właściwie czuję się do tego zobligowana. Wczoraj nie miałam dostępu do internetu (byłam w rodzinnych stronach, gdzie dostęp do internetu na lekarstwo!). Mogę jednak przyznać sie, nie bez rumieńców, że zastanawiałam się: czy zrobi to, czy tego nie zrobi? Napisze czy jednak nie. Widzę, że sam wiersz wywarł pewne emocje (pewnie nie oczekiwane przez Ciebie, no cóż nie można oczekiwać, że wszyscy będą przyklaskiwać, choć czasem nie wiadomo o co wogóle chodzi. A może wtedy jeszcze gorzej bo nie wiemy jak sie bronić..? Sama nie wiem i koniec tych dywagacji. Jeśli chcesz odnieś się do nich, jeśli nie to nie.
UsuńJednak do meritum... do wiersza i ant-wiersza. Rozmyślania na temat tych dwóch wierszy zestawionych tak ze sobą bezpardonowo robią wrażenie! Tak! Na początku zastanawiałam się nad samą możliwością takiego przedsięwziecia, no ale to pomińmy. Jakie są efekty? Kwestią wokół której krążyły moje rozważania był relatywizm. Jestem przeciwniczką tego stanowiska. Należę nawet do nieformalnego związku walki z relatywizmem (moja znajoma właśnie zbiera materiały do blogu na ten temat!). Jednak twoje wiersze sprowokowały mnie do jednego pytania: czy można posiadać dwa przeciwne uczucia w tym samym czasie tzn./ chęć i niechęć itd. Kwesti nie chcę rozstrzygać, aby innym czytelnikom nie psuć zabawy, no i jestem ciekawa jak Ty odniesiesz się do tej KWESTI. Kolejne moje pytanie brzmi: czy był to efekt zamierzony?
Co do samych wierszy trudno się do czegokolwiek przypieprzyć. Efekt kreacyjno-narracyjny i zachęca (w pierwszym przypadku) i odpycha (w drugim) do pornografii ;)
Przepraszam, że się rozpisałam. Mam nadzieję, że uda Ci sie to przeczytać.
Aneta Bogdana
W pracę każdego artysty wpisane jest ryzyko. Skorzystałem z twojej propozycji, bo to ciekawa podróż w poznawaniu siebie. Nie wiem czy z relatywizmem należy walczyć. Nie mam jednoznacznej oceny na ten temat, co chyba udowodniłem. Wg mnie można posiadać przeciwe uczucia w tym samym czasie.
UsuńRozpisuj się śmiało. Chętnie zobaczę też ten blog
Pozdrawiam
witaj.podobająmi sie twoje texty...może by tak pare w desperacie zamieścić...co ty na to
OdpowiedzUsuńSiemka. Oczywiście zamieszczaj z mojego bloga to co Ci się podoba. Będę wdzięczny. Nie odpisywałem do Ciebie, co nie znaczy, że zapisałem. Miałem dużo zajęć, a w międzyczasie pracuje nad poprawkami do takiego starszego materiału, który chciałbym uratować od grafomańskich naleciałości. Kiedyś Ci również to wyślę.
UsuńDrodzy czytelnicy zapraszam na stronę kolegi:)