Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 24 stycznia 2013

Wyzwania Poety Nowoczesnego


   Przez jezdnię popękaną śladami dawnych torów przechodzą chłopak i dziewczyna w wieku… studenckim. Nikt nie wie kim jest chłopak, nie od razu pozna się prawdziwego geniusza. Dojdziemy do tego po jego monologu. Minąwszy pasy chłopak zaciekle wpatrzony w punkt, którego nie sposób przeoczyć. Zatrzymuje się dziewczyna ciągnie dalej zatrzymana jednak uporem chłopaka.
– Misiu, idziemy na starówkę.
– Na chuj mi starówka– beznamiętnie odpowiada chłopak– Zostaje.
– Co Ci?
– Ty tego nie zrozumiesz, ty mnie nigdy nie rozumiałaś, nie znasz życia – gorzko  się zwraca nie znajdując sensu w dotychczasowych działaniach – chcesz to idź tam sama, znajdź sobie jakiegoś frajera. Nie potrafisz uszanować czasu jaki dla ciebie marnowałem. Nie pozwalasz mi dopuścić ciszy jaką chcę wydobyć z tego miejsca. Wstydu oszczędź, puchu marny,   przy ludziach, a jest ich tutaj zbyt wielu i rodzisz w nich litość z powodu swojej ignorancji. Zrób, więc mi przysługę. Spierdalaj - Zła Kobieto.
    Dziewczyna nie mogła uwierzyć w to co słyszy i nie mogąc złapać wytchnienia a co dopiero użyć słowa… użyła słowa:
– Jesteś pretensjonalnym dupkiem, kiczowatym wierszokletą, grafomanem – dziewczyna uciekła z hukiem strzelając uderzeniem z liścia prosto w twarz. Chłopak niewzruszony przeprowadzał wiwisekcję loga marketu BIEDRONKA. Chwila namysłu rozpoczyna nowy wiersz, który nie został jeszcze pochowany na kartce tylko rodzi się w ustach bohatera:
Komu potrzebna jest Biedronka,
Kupuje Bronek i żona Bronka,
„Nie, nie”–myśli poeta–„może trochę inaczej”
Biedronka ach Biedronka
Tani chleb i tanie masło,
Biedronka ach Biedronka
Dla mnie jedyną jest atrakcją,
Biedronka ach Biedronka
Co dzień się spalam dla tych cen,
Biedronka ach Biedronka
Ciągnąc wózek łapię tlen,
   Poeta porusza palcami znajduje w swoim mistrzowskim monologu melodię, głaszczę niewidzialne struny gitary.
Biedronka ach Biedronka
Nie zaszkodzi Ci konkurencyjna stonka,
Biedronka ach Biedronka
Półki piękniejsze niż Elzejska Łąka
   Poeta wie, że nie wyczerpał tematu, jednak czuje się zmęczony procesem twórczym. Nie pojmuje w pełni sacrum jakie jest mu dane i… co mu daje. Wchodzi do tegoż marketu kupuje Coctail Zone i co mu się nawinie pod rękę, co tanie, wszystko jedno, biegnie do kasy.
Biedronka ach Biedronka
Przez Laser przechodzi dar nieba,
Biedronka ach Biedronka
Za niską cenę tego mi trzeba.
   Chowa do reklamówki dane mu dobra. Bierze paragon fiskalny do ręki, wychodzi z Biedry i zapisuje na nim zapamiętałe frazy.
   Po przyjściu do domu postanowił nanieść kilka poprawek, trochę dopisać gdyż jak sam mówi sytuacjonizm jest utopią. Postanowił zaprezentować swoje dzieło na  konkursie jednego wiersza im. Władysława Broniewskiego. Został wylosowany jako pierwszy i jako pierwszy zdobył nagrodę główną o wartości  400 zł i uznanie mas. Poeta wszak stracił swoją miłość, ale się opłaciło. W końcu 4 stówy nie leżą od tak sobie na Starówce na Długiej.

Gdańsk,31.10.2012

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz